Przedsiębiorczość freitag3

Opublikowano 21 marca 2015 | przez Paweł Montwiłł

0

Freitag chwali się, że szyje swoje produkty w Polsce

Jak zrobić biznes na używanych plandekach od ciężarówek? Zacząć produkować z nich torby i stworzyć markę lifestyle’ową. Tak zrobiła szwajcarska firma Freitag, która od 1993 roku produkuje ręcznie wytwarzane torby co sprawia, że każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju i posiada charakterystyczny design. Trzeba przyznać, że sposób w jaki udaje im się wykorzystać napisy i wzory z plandek jest naprawdę imponujący.

Proces produkcji

Standardowo plandekę naczepy wymienia się co 5 do 8 lat a jej utylizacja jest kosztowna. Freitag potrafi jednak zrobić z niej użytek. Plandeki dostarczone do zakładu tnie się na mniejsze części, pierze w dużych przemysłowych pralkach a następnie nakłada się wzór i przystępuje do ręcznego cięcia.

Gdy wszystkie elementy są już gotowe rozpoczyna się ich łączenie. I tak powstaje gotowy produkt.

freitag5

Warto podkreślić, że sama marka do niszowych nie należy – firma zatrudnia ponad 130 osób, produkuje 300 tys. produktów rocznie, posiada 9 sklepów firmowych od Berlina po Tokio i 400 partnerów handlowych. Oprócz 390 ton plandek wykorzystywanych rocznie do produkcji firma zużywa 220 tysięcy pasów bezpieczeństwa z samochodów osobowych. Nawet dla kogoś, kto nie jest ekomaniakiem te liczby pokazują jak dużą oszczędność dla środowiska przynoszą bracia Freitag.

Freitag w Polsce!

freitag

Jak to w przypadku lifestyle’owych marek z półki premium bywa firma nakręciła ostatnio filmik przedstawiający historię jednego z jej nowych produktów. Przy okazji nie omieszkali się pochwalić tym, że najnowsza kolekcja ich ubrań z super-ekologicznego materiału F-abric szyta jest w Polsce (Szczecin). Co ciekawe, firma wypuściła też produkt o nazwie F251 Kowalski. Chyba mają do nas sentyment.

F-abric to materiał, który powstaje z roślin uprawianych w Europie, które wymagają mniejszej ilości wody i przestrzeni niż w przypadku produkcji bawełny i do tego nie trzeba ich przewozić z drugiego końca świata. W materiale użyto minimalną ilość środków chemicznych a eksperci zadbali by materiał był wytrzymalny i biodegradowalny.

Imponujący jest też sklep firmowy Freitaga w Zurichu, który został zbudowany z 19 kontenerów z recyklingu ustawionych do wysokości 26 metrów z 1600 torbami na 4 piętrach. Cóż za rozmach!

freitag9

Jedyne nad czym ubolewam to ceny produktów Freitag. Chcąc kupić torbę musimy przygotować się na wydatek rzędu €155 a spodnie z F-abric to aż €190. Zastanawiam się czy koszty produkcji są aż tak wysokie czy rynek na takie produkty jest aż taki mały, że muszą rekompensować to wysoką. Przydałaby się alternatywa za połowę tych kwot.

Jak powstaje Patek Phillippe oraz Beretta?

Skoro już jesteśmy przy okazji filmów produktówych z cyklu „Jak to jest zrobione?” to nie obędzie się bez dwóch absolutnie genialnych przykładów.

Patek Philippe

Patek Philippe 5175R Grandmaster Chime Watch to zegarek za blisko 10 milionów złotych. Powstało ich tylko 7 sztuk. Jednak nie sama astronomiczna cena jest tutaj ale niebywała precyzja i pasja z jaką przez 7 lat projektowano ten produkt. 1366 idealnie zgranych ze sobą elementów, które pokazują czas na dwóch tarczach. To już nie zegarek, a dzieło sztuki, które pokazuje jak daleko zaszliśmy w wytwarzaniu produktów precyzyjnych składanych ręcznie. Tylko włączcie koniecznie jakość HD. Ten filmik to raj dla perfekcjonistów. I pamiętajcie, że to polski szlachcic Antoni Patek założył tę firmę!

Beretta

Strzelba marki Beretta to połączenie produkcji przy użyciu maszyn oraz ręcznego grawerowania. Podobnie jak film o Pateku, ten również zachwyca doskonałą jakością wykonania przybliżając proces produkcyjny włoskich twórców.

Źródło zdjęć: http://www.freitag.ch

Tagi:


Podobał Ci się wpis? Kliknij poniżej :)

  




Back to Top ↑