Produktywność Tony Schwart presentation

Opublikowano 15 sierpnia 2013 | przez Paweł Montwiłł

10

Pracuj jak sprinter – mniej godzin, ale efektywniej

Lawinowo rosnąca liczba nieprzeczytanych maili, nieodebrane telefony, lista zadań do zrobienia nie mająca końca czy ciągle nowe obowiązki do załatwienia w tzw. międzyczasie – tak wygląda codzienna rzeczywistość. Co robisz kiedy masz coraz więcej do zrobienia? Proste. Dokładasz więcej godzin.

Ile razy zdarzyło Ci się, że wydłużałeś czas pracy i z każdą kolejną godziną spadała Twoja produktywność? A w ilu firmach „wysiadywane” godziny są tożsame z postawą pracownika oddanego swojej firmie? 60 czy 80 godzin tygodniowo staje się normą. Powodem do dumy.

Czy wydłużanie czasu pracy to naprawdę sposób na robienie więcej i zwiększanie efektywności działania? Z pewnością muszą być lepsze metody na bardziej produktywną pracę!

Twój smartphone pracuje w trybie ciągłym, ale Ty nie

W przeciwieństwie do urządzeń elektronicznych, które coraz mocniej kontrolują nasze życie i wyznaczają jego tempo, nasze organizmy pracują w systemie pozyskiwania energii i jej pożytkowania. Nie jesteśmy w stanie pracować w trybie ciągłym. Potrzebujemy przerw. Okresów wzmożonej i obniżonej aktywności.

Pracując „na wariata” zamiast pracować mądrze działamy wbrew swoim organizmom działając pod dyktat otoczenia.

Gdy nie dajemy rady i padamy na twarz to ładujemy w siebie: kawę, alkohol, cukier, tabletki nasenne, antydepresanty czy podkręcamy poziom adrenaliny… a potem czeka na nas bezsenność, depresja, przepracowanie, znudzenie, apatia, niemoc czy problemy ze zdrowiem jeżeli trwa to wystarczająco długo.

Sekret tkwi w zarządzaniu energią

Skoro więc masz coraz więcej do zrobienia, a zasobu jakim jest czas tyle samo co kiedyś, to co możesz zrobić?

Możesz zwiększać ilość dostępnej energii podczas posiadanego czasu. Możesz poszerzać, odnawiać i lepiej zarządzać swoją energię wewnętrzną. I mówimy tu o naprawdę prostych mechanizmach do zastosowania. Oczywistych a jednak dalekich od rzeczywistości.

Wyobraźmy sobie, że możemy wykonywać czynność w krótszym czasie o dużo wyższej jakości i o bardziej trwałym efekcie. Więcej energii to więcej potencjału do działania.

4 rodzaje energii

Tony Schwartz, który przez lata pracował nad tym zagadnieniem, m.in. ze sportowcami, wyróżnia 4 rodzaje energii:

1. Energia fizyczna

Ilość energii – podstawowa baza, bez której nie ruszymy dalej. Mają na nią wpływ m.in.: sen, odżywianie, sport, styl życia.

I tu przechodzimy to tej oczywistości powtarzanej przez większość guru zdrowego trybu życia i rozwoju osobistego. Nie ma jednego bardziej ważnego elementu do poprawy naszej efektywności niż sen. Jest to jedna z najczęściej zaniedbywanych rzeczy w naszym życiu. Tak to już jest w naszym świecie, że to co jest najbardziej oczywiste jest po prostu pomijane. Zamiast pójść spać o godzinie 22:00 czy 23:00 na dobre rozkręcamy się w Internecie zamykając laptopa grubo po północy.

Można przeżyć 10 dni bez jedzenia, ale taka próba z wyłączeniem snu staje się naprawdę bolesna dla naszego organizmu.

Z badań przytaczany przez Tony Schwartz’a, 95% z nas potrzebuje do normalnego funkcjonowania 7-8 godzin snu dziennie, 2,5% potrzebuje więcej niż 8 godzin snu a pozostałe 2,5% mniej niż 7 godzin. Wszystko poniżej to znaczący wpływ na obniżenie produktywności i skuteczności działania.

2. Emocje

Jakość energii – jak się czujesz, w jakim jesteś stanie emocjonalnym.

Momentom największej produktywności i efektywności towarzyszą określone uczucia – satysfakcja, poczucie sprawczości, zadowolenie, pewność siebie. Jesteśmy w stanie sterować swoich odczuciami i trenować je by zwiększać swoją efektywność działania dokładnie tak samo, jak trenujemy swoje mięśnie. Wszystko po to, by dostrajać swój organizm pod kątem emocjonalnym do działania. To tego idealnego stanu emocjonalnego, który pozwala nam pracować skutecznie.

3. Umysł

Koncentracja energii – jedno z największych wyzwań w dzisiejszych czasach przy tylu bodźcach zewnętrznych, które wybijają nas z koncentracji.

Króluje metoda robienia kilku rzeczy na raz, gdzie w rzeczywistości przełączamy się tylko między kolejnymi zadaniami angażując się w każde tylko po trochu. By to zmienić, należy w pełni koncentrować się na jednej rzeczy – wyciszając telefon, zamykając program poczt elektronicznej i wyłączając powiadomienia.

Za każdym razem, gdy odrywamy się od czynności, którą realizujemy wydłuża się czas potrzebny na jej zakończenie o 25%.

Australijska firma Campaign Monitor, oferująca oprogramowanie do email marketingu tak zaprojektowała swoje biuro by stwarzać jak najmniej okazji do odrywania się od pracy. Bazowali na licznych badań, które okazywały się jednoznaczne:

„Naukowcy z Microsoft research przeanalizowali 29 godzin pracy osób w typowym biurze i odkryli, że każdemu z nich przeszkadzano 4 razy na godzinę. Co najważniejsze – w 40% przypadkach, osoba ta nie wracała do zadania, które realizowała przed oderwaniem jej od niego. Im bardziej skomplikowane zadanie, tym ta negatywna tendencja była wyższa” A Diary Study of Task Switching and Interruptions (PDF)

4. Duch

Poczucie celu i misji, realizowanie czegoś więksegoś niż my sami.

Tutaj wchodzimy w szeroki temat dotyczący tego, co lubimy w życiu robić. Do czego czujemy się powołani. Co wpisuje się w nasz system wartości. Im większa pozytywna korelacja, tym lepsza efektywność działania. Lepszy flow i poczucie zaangażowania w zadania.

Pracuj jak sprinter

Tony Schwarz chce nam przekazać w poniższej prezentacji na temat efektywnego zarządzania swoją energią byśmy w naszej pracy działali jak sprinter, który staje na starcie, widzi przed sobą metę, rusza do działania, skoncentrowany na pełnej mocy by dobiec do końca tego krótkiego odcinka.

Obejrzycie prezentację Tony’ego – ciekawie opisuje dlaczego warto pracować jak sprinter – krótkimi odcinkami pełnej efektywności i sfocusowania.

Tony Schwartz: The Myths of the Overworked Creative from 99U on Vimeo.

Tagi:


Podobał Ci się wpis? Kliknij poniżej :)

  




  • Rafał Łyczkowski

    Fajny artykuł. Jednak nawet doskonałe zarządzanie własną energią może nie przeciwstawić się ciągłemu naporowi dodatkowych zadań. Wspomnijmy jednak o medytacji, w stanie której nierzadko czas przestaje mieć znaczenie – chodzi de facto nie o oczyszczenie umysłu, a raczej o wejście w trans, poprzez który wykorzystując koncentrację na pewnym procesie realizujemy go z prędkością światła (przynajmniej takie mamy odczucia) – np. pisaniu książki, malowaniu, oddychaniu.
    Umiejętność skupiania się na danym procesie, czyli oderwania od środowiska (brak wpływu czynników wpływających na zmęczenie) może pozwolić na jeszcze lepsze wykorzystanie zmagazynowanej energii i zwiększyć ogólno pojętych korzyści.

    • Chodzi Ci o przepływ? Flow, opisany przez Mihály Csíkszentmihályi?
      Tworzysz i masz wrażenie, że czynność Cię pochłania jak dobra gra komputerowa? Wyspanie pomaga ten flow utrzymywać. Jak jesteś niewyspany to mózg wpada w małe ADHD.

      Medytacja to inne narzędzie, niewymienione w artykule, które pozwala ćwiczyć mózg by pozostawał w koncentracji. Zgadzam się.

      • Rafał Łyczkowski

        No tak. Coś tego pokroju;) ja nie czytałem dużo na ten temat – wnioski wyrobiłem sobie na własnej skórze;)

  • Dodane do Pocketa 🙂

  • Im dłużej pracuję – nad projektami klientów lub własnymi – tym bardziej dochodzę do wniosku, że patrzenie na pracę w kategoria ilości włożonego czasu jest błędnie. Dosyć inspirująca historia: http://ryancarson.com/post/21708810513/4-day-week

    • Prawdziwa efektywność zaczyna się, gdy potrafimy zwiększać efektywność per godzina i dzięki temu też zmniejszać liczbę godzin pracy w naszym tygodniu.

  • Piotr Karwatka

    Bardzo dobry wpis Paweł. Testuje niektóre z tych porad od pewnego czasu. Najważniejsze to podjąć świadomie kilka decyzji i sie ich konsekwentnie trzymać.

    • Absolutnie, tak! Łatwo jest o czymś czytać, ale prawdziwym wyzwaniem to zmieniać nawyki. Podobno zmiana nawyku trwa nawet 30 dni, ale jest o co walczyć.

      Co konkretnie stosujesz z powyższej listy?

      • Piotr Karwatka

        Staram się sporo ruszać (bieganie), jasno ustalać kiedy jestem online a kiedy nie. Główna decyzja to był podział czasu na 2 segmenty: rodzina / praca. W takiej kolejności. Gdy urodził się Olek podjąłem taką decyzję i się jej trzymam. Najważniejsze to spokój wewn. który daje możliwość skupienia się. Wyznaczam sobie codziennie też 2-3 główne rzeczy które danego dnia muszę zrobić – to daje fajne poczucie produktywności.

        • Mocne postanowienia! Spokój wewnętrzny jest szalenie ważny by podejmować dobre decyzje.

          No i też jestem fanem techniki 3 ważny zadań dziennie.

Back to Top ↑